Pomniki w wielu różnych formach i kształtach, towarzyszyły ludziom od stuleci i od najdawniejszych czasów były jedną z najprostszych postaci upamiętniania historycznego. Obecnie słowo „pomnik” kojarzymy przede wszystkim z posągiem, monumentem, obeliskiem. Ich, we wielu przypadkach niepotrzebna ilość wywołała zjawisko spowszednienia. Zwłaszcza, że jest wielu takich, którzy uważają, że czas skończyć z martyrologią i przestać budować pomniki. Ważne jest to, co tu i teraz, i lepiej na te cele przeznaczać pieniądze, a nie bawić się w symbolikę, bo tej miejsce jest na cmentarzach. Na nieszczęście dla polskiej historii, czyli nas samych taką tezę głoszą analfabeci historyczni, świadomi lub nieświadomi.

Dlatego i nawet wtedy, gdy jeszcze w stosunkowo nieodległej dla nas przeszłości pomniki służyły ideologizacji, a nawet obecnie służą zamanifestowaniu czegoś oponentom, zbiciu kapitału politycznego, szerzeniu słusznych według władzy idei i teorii; tego wszystkiego nie należy uznawać za podstawę do negacji i niechęci do stawiania pomników.

Zwłaszcza, że nawet pomnik dobrze opowiadający o swoim bohaterze i oddziaływujący na emocje, zatem najwspanialszy, nie zbuduje sam w sobie naszej świadomości historycznej, jeżeli nie zostanie zapamiętany i utrwalony w naszej świadomości. Dlatego pomnikowi z kamienia musi towarzyszyć inny „pomnik”. Natomiast najważniejszym pomnikiem, który jest prawdziwym strażnikiem naszej pamięci, jesteśmy ostatecznie my sami, którzy nie przybywając przed pomnik winniśmy przychodzić do osoby, którą ten widoczny znak przedstawia. Tym bardziej, gdy jest to święta osoba. Jak w naszym przypadku św. Maksymilian Kolbe.

Toteż pomnik, który planujemy wybudować, odsłonić i poświęcić – będący figurą Świętego Patrona naszej wspólnoty parafialnej, dla nas i przyszłych pokoleń będzie zaznaczał miejsce spotkania człowieka z Apostołem miłości. Po to, by w relacji człowieka z Człowiekiem, który mówił: „Nie wierzę, że znajdzie się od słońcem człowiek, co by nie pragnął szczęścia i to możliwie największego, bez ograniczeń, czyli… Boga” – przeto będzie to miejsce człowieka z Bogiem! Albowiem tak, jak Jezus oddał swoje życie za nas na krzyżu, tak i św. Maksymilian jest przykładem całkowitego poświęcenia się dla Boga i bliźniego.

Stąd właśnie, gdy już w niedalekiej przyszłości staniemy twarzą w twarz z tym o którym ks. Józef Tischner mówił: „Jedni budują obozy śmierci, drudzy osiągają w nich świętość” winniśmy uświadamiać sobie, że człowiek wchodzi w relację z Bogiem przede wszystkim poprzez relacje z innymi ludźmi. Tym bardziej, że również św. Jan Paweł II pytał: „Jak można kochać Boga, który jest niewidzialny, nie kochając człowieka, który jest obok nas”?

Tak więc i my powinniśmy zrozumieć to, co rozumiał św. Maksymilian podejmując decyzję zainspirowaną miłością i wiedząc, iż miłość do bliźniego jest najpiękniejszym i najważniejszym przejawem miłości do samego Boga.

To szczególne w naszej parafii miejsce chcemy również utworzyć dlatego, aby każdy kto na nim stanie, a będąc dotknięty cierpieniem zrozumiał, że ono także ma sens. Zwłaszcza, gdy zrozumiemy, że nie cierpienie samo w sobie ma sens, lecz to za co, za kogo, w jakiej intencji je ofiarowujemy i czynimy to z miłości. Albowiem „Tylko miłość jest twórcza”, a bez niej, miłości, wszystko traci sens i jest niepotrzebne. Wszak miłość jest postawą doskonałą, która nie tylko hojnie obdarowuje drugiego człowieka, ale także kształtuje i uszlachetnia i wręcz uświęca samego kochającego.

Zatem nie zbudujemy pomnika byleby tylko on powstał, lecz uczcimy nim Apostoła… i Nauczyciela miłości bezinteresownej, bezgranicznej i heroicznej, który nas wszystkich uczy: „Naśladuj Chrystusa – kochaj i służ”.

 

PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE BUDOWY POMNIKA

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu PREMIUM

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu SUPER

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu STANDARD

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu BASIC

[contact-form-7 404 "Not Found"]